Miał być tekst o świętej bezczynności, ale ja w najbliższym czasie nie mogę sobie na nią pozwolić, to myślę, że byłaby to hipokryzja pisać to w tym momencie.
Będzie o relacjach- czyli super trudny temat.
Skłonił mnie do tego archiwalny wpis i myśl, która do mnie powróciła gdzie mogłabym dobre figi kupić. Powróciła kolejny raz i tam było o człowieku, którego jednak spotkałam, na chwilę na moment ostatnio, cóż nie wiedziałam co powiedzieć prócz dzięki, choć dziękowałam już, ale nie wiedziałam, że to wszystko tak się zmieni. Cóż na tym zakończyła się ta relacja.
...
Jakie są moje relacje? Czy łatwo je nawiązuje?
Moje relacje są przeróżne od tych, które myślę, że są udane do takich, które są totalną porażką. Mam czasem wyrzuty sumienia, że tak rzadko odzywam się do ludzi, na których mi zależy ale moje życie nabrało takiego tempa (a moja skleroza z dnia na dzień jest większa), że nie nadążam i to nie jest tak, że ja nie chcę, ja trochę nie potrafię. Nie potrafię dbać o relacje, dopiero się tego uczę, ale ludzi, którzy mnie lepiej znają nie oczekują ode mnie odpisania nawet w przeciągu tygodnia, oddzwonienia w ten sam dzień. Wiedzą o tym, ze jestem a) dosyć zapominalska b) rzadko mam ze sobą telefon c) lubię dużo wolności, nawet jeśli chodzi o kontakty międzyludzkie. Jednak dzieję się czasem ze mną coś dziwnego bo to ja zaczynam wymagać od ludzi odpowiedzi i wtedy wiem, że nie tędy droga, bo jak Bóg Kubie, to Kuba Bogu. Ja tej zasady nie stosuje, ale inni może.
...
Czy postaram się bardziej starać ktoś może zapytać? Chciałabym ale nie wiem, ciężka sprawa ze mną Bo ja to w ogóle introwertykiem jestem i wychodzenie do ludzi, to nowa dla mnie forma. No dobra dobra może nie taka nowa, ale najbardziej otwartość we mnie wyrobił autostop. Jest super hiper fajny, post o stopie na pewno kiedyś będzie,bo to mój ulubiony środek transportu i na nim właśnie spotkałam wielu wspaniałych ludzi.
...
Normalnie chcę napisać, że jest pewna osoba, która ma dzisiaj urodziny i, którą po prostu nie sposób nie kochać. Jest to moja przyjaciółka, która już sześć lat ze mną wytrzymała i oby tak było do śmierci. Pokazała mi tak wiele rzeczy, tyle razem przeżyłyśmy, tyle czasu mi ofiarowała. Nie da się tego opisać słowami ile mi dała i jak przez te lata obydwie dojrzałyśmy w naszej relacji,
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz