https://www.youtube.com/watch?v=r91FdxsZ2Uw
Słucham tej piosenki od kiedy tylko pojawiła się na yt 12 kamieni. No prawie.
Akurat wszystko wspaniale się zgrało, że usłyszałam ją gdy wracałam z wielkiej ciszy.
Wtedy mogłam się podpisać w 100 % pod słowami tej piosenki, że chaos zamienił się w radość, bo tak było i trwa.
Szok niedowierzanie pięć dni zmieniło moje życie. Na początku podchodziłam do tego sceptycznie, ale gdy ostatnio zrozumiałam dobitnie, że owoce tego czasu są trwałe to aż postanowiłam o tym napisać.
O tym, że super fajnie mieć kontakt z samym sobą all day all night jak to Amerykanie mówią, że super mieć kontakt z tym Gościem na górze( zwanym przeze mnie Tatą). Uwaga On naprawdę mówi, tylko trzeba się na to wyczulić a odczulić na pewne rzeczy.
...
Chciałam z tej Ciszy wracać bo mnie cholernie bolało. Dotykanie ran, które były tylko jakimś świństwem pozaklejane. Sam Tata chyba tylko od tego mnie odwiódł.
Koniec wspominków.
Teraz meritum, że fajnie umieć pokazać słabość, ale zdystansować się do niej i NIE OBWINIAĆ SIĘ ZA NIĄ.
...
Tak to jest nie wszystko potrafimy, nie wszystkiego się nauczymy. Przyjąć to. Wydaję się proste co nie?
Często jest bardzo trudne, przynajmniej było dla mnie. Bo jest nam wpajane, że wszystko powinniśmy umieć, powinniśmy być idealni a to nieprawda ( albo sami sobie ubzduramy taką filozofię życia)
...
Umiesz się zachwycić tym co masz tu i teraz?
Umiesz podjąć decyzje nawet te trudne i mierzyć się z konsekwencjami?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz