Czy już nie potrafię o to walczyć?
Od razu sobie odpowiem nigdzie się nie podziało, tylko czeka na mnie cierpliwie i spokojnie, aż po nie sięgnę, aż burza myśli przejdzie i aż zmądrzeję. Tak zmądrzeję i zobaczę co jest naprawdę ważne.
...
Dzisiaj Wszystkich Świętych więc wielka impreza w nieba, którą pewnie mój Piotrek( Pierr Giorgio Frassati) rozkręca, często się łapię na tym, że gdy o nim myślę, to zawsze temu towarzyszy refleksja, że też bym tak chciała- umieć tak kochać, tak być tu i teraz, tak żyć a nie wegetować. Teraz wydaję mi się, że średnio mi to wychodzi, ale mam nadzieję, że on tam za mną się wstawia i dzisiaj myślałam o świętym Jacku, moim Jacku. Gdy przeczytałam jego życiorys, to rozumiem dlaczego się wybraliśmy nawzajem, a raczej on mnie kiedyś zawołał na górę do siebie, bo on tak jak ja nie potrafił usiedzieć w miejscu. Myślę, że też poruszałby się stopem dzisiaj i był naprawdę super gościem, który wiele potrafi poświęcić dla Ewangelii. Ja niestety nie.
Tak sobie z Jackiem jeździmy tym land-roverem, wypadam na zakrętach czasem- przyznam się bez bicia to ja często podkręcam prędkość i choć wiem, ze mogę zaraz zaliczyć glebę to dalej to robię, bo przecież no risk no fun
I tak jedziemy ja na ustach mam tylko słowa Ty wiesz.
...
Rozmyślania o niebie, kiedyś były bardzo uciążliwe dla mnie, nie wierzyłam w coś po śmierci, potem miałam wiele wątpliwości i to trwało dosyć długo, aż kiedyś Bóg dał mi łaskę uwierzenia w to, że coś jest jednak po śmierci. Jednak w niedługim czasie poznałam zasadę tu i teraz (SJ-tową) i gdzieś usłyszałam, że Jego Królestwo jest tu na ziemi, że niebo jest tu i teraz, bo jeśli nie mam go tu i teraz to nie będę go mieć nigdy i mega mi się to spodobało.
"Mistrz zwrócił się do ucznia, który stale, nieomal obsesyjnie,
myślał o życiu po śmierci:
- Czy warto tracić nawet najmniejszą chwilę na myślenie o
przyszłym życiu?
A czyż można nie myśleć?
- Oczywiście.
W jaki sposób?
- Żyjąc niebem tu i teraz.
A gdzież jest to niebo?
- Właśnie tu i teraz."
Tylko, że ja coraz częściej czuję, że każda ziemia pachnie mi obco jak to pięknie ktoś napisał, coraz częściej widzę, że nic nie widzę, że nic nie wiem i nawet nie wiem, czy chcę wiedzieć.
Może to jest to Światło, na które mam czekać i czekam cierpliwie aż oświeci.
Wszystko będzie znów bolało, ale czekam, bo to jest zetknięcie się z prawdą o sobie, ona u mnie prawie zawsze jest bolesna, bo nie jestem taka super hiper i w ogóle.
Ale o tym kiedy indziej.


























