Nie wiem,czy moje tutaj" jestestwo" jest dobre
Nie wiem,czy komukolwiek pomogłam a nie zaszkodziłam.
Nie wiem,czy dostanę odpowiedzi na pytania, które tu zadaję, ale też te które rodzą się w mojej głowie,ale są zbyt intymne by je tu wyrazić.
Nie wiem,czym zasłużyłam na to, że żyję.
Nie wiem,dlaczego na innych ludziach mi tak bardzo zależy, a na innych już nie.
Nie wiem dlaczego ludzie, którym ufam zapominają o mnie.
Nie wiem, dlaczego ludzie nie potrafią słuchać, nawet tego co wprost można usłyszeć.
Nie wiem dlaczego, szukam.
Nie wiem, dlaczego pragnę.
Nie wiem, dlaczego tak wielkie wrażenia, wspomnienia pozostają mi po pewnych rozmowach, w szczególności po jednej.
Nie wiem, czy jeszcze śpię, czy się budzę.
Nie wiem dlaczego jestem tu gdzie jestem.
Nie wiem, dlaczego mam to wielkie ale bolesne pragnienie.
...
Tyle niewiedzy ale jest we mnie pewność, że On JEST
i to niech się stanie moim źródłem radości
...
Tak naprawdę to chciałam napisać tu dzisiaj tylko ten tekst, ale czasem moje myśli błądzą w jakimś kierunku i nie potrafię ich zatrzymać. Dlatego dostaliście małą garść moich wątpliwości i jedną najwspanialszą pewność.
Dzisiaj po spotkaniu jednego biednego człowieka, zadałam sobie pytanie, dlaczego nie ja trzęsę się z zimna, dlaczego ja mam dom a on raczej go nie ma, dlaczego to ja mam co jeść a on nie. W niczym sobie na to nie zasłużyłam. Nie jestem w niczym lepsza od tego człowieka to, że może kiedyś się pogubił, to nic nie oznacza. Ja też się mogę zagubić, wiem przecież, że świat to nie jest literacka fikcja, z którą mam do czynienia na co dzień. Nie dam sobie jednak wmówić, że to dżungla a my jesteśmy tylko małpami. Dostałam tyle dobra od ludzi, których nie znałam i którzy nie znali mnie podczas moich podróży, że to nie możliwe, by nie było Wyższego porządku.
Czy my jednak za Nitschem powtarzając nie uśmiercamy Boga?
Tego, który chce byśmy przyjęli Jego Miłość a potem wyszli z nią do innych?
...
Czy wiara to szukanie obecności w nieobecności ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz