Dobry to był dzień, kiedy mogłam posłuchać i też wyrazić swoją dezaprobatę- jedno tylko mi biedni ludzie. Potem przyszła refleksja wcale nie jestem lepsza i tylko dzięki łasce takich rzeczy nie robię.
Chciałabym, żeby nie było w tym świecie hipokryzji, żeby ludzi byli autentyczni. To się przecież widzi i wolę, żeby ktoś pokazał mi swoją słabość niż chował się za maską.
Potem kolejne rozmowy i tylko upewnienie się, że warto ufać i pokazać : Ej martwię się.
...
Dzisiaj jednak chcę napisać do Was apel, żebyście starali się nie przelewać swoich lęków na innych. To jest bardzo destrukcyjne. Można zniszczyć kogoś marzenia, plany, motywację. Można mu w "imię dobra" podciąć skrzydła. Czy w ogóle zastanawiasz się nad tym, że powiesz komuś, że ma zrobić tak a nie tak i że to na pewno będzie bezpieczniejsze, może mieć bardzo duży wpływ?
Czy zastanawiasz się,że poddając komuś rozwiązanie możesz być odpowiedzialny za to, że on nie potrafi podejmować decyzji? Staję się nie odpowiedzialny, bo każda próba kiedy chciał być odpowiedzialny w przeszłości zostawała bardzo szybko ucięta.
Nie każdy potrafi powiedzieć nie i zrobić po swojemu, więc proszę Cię. Nie wymuszaj na kimś jakichkolwiek zachowań. Daj bliskim popełniać błędy, możesz tylko ostrzec a potem pomóż wstać gdy coś się nie uda. Dlaczego ma się nie udać? Dlaczego od razu przyjmujemy najgorszą opcję, dlaczego dajemy się zabijać lękom ( często nie swoim, tylko przekazywanym przez środowisko)
Tak naprawdę jesteśmy często sterowani przez innych, przez to co nam kiedyś powiedzieli. Co jest tragiczne czasem do końca życia nie potrafimy się z tego wyrwać. Często mówimy, że jest nam po prostu dobrze. Tylko prawdziwe życie polega na tym, by wychodzić ze "swojej strefy komfortu' choć nie lubię tego stwierdzenia dobrze odzwierciedla to, że zasiedzieliśmy się w danych sytuacjach i patrzymy na nie jak na takie, których nie da się zmienić.
Ja Ci powiem tak nie ma sytuacji bez wyjścia, zawsze można coś zrobić. ZAWSZE
...
Dlaczego komuś wlewasz swoje lęki?
Dlaczego do mego wątłego ciała
wsysasz tyle niepewności?
Dlaczego nie dajesz mi miejsca
na upadek?
To nie jest dobra mowa
Ona od dobrego Baranka nie pochodzi.
...
Stwierdzam, że Jezus jest najlepszym wychowawcą i tak naprawdę gdybyśmy na serio traktowali to co mówił, robił, mielibyśmy super rodziny.
Pomóżcie sobie zaznać miłości Bogaod was zależy dzień – nie lękajcie się trudu
Musicie od siebie wymagać, choćby inni od was nie wymagali!
Do was należy dzień! Broders, Westerpllate

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz