https://www.youtube.com/watch?v=OEFr0WO3Gts
Czuję się dziś jak szczur w klatce, ale płacę konsekwencje wcześniejszych decyzji. Muszę bardzo szybko skończyć pisać pracę licencjacką. Dostaje normalnie nie wiem czego, bo wiem, że nie potrafię pisać w sposób naukowy i naprawdę ta praca rodzi się w wielkich bólach. Gdy już będę po obronie to chyba sobie zrobię tydzień świętowania.
Proste celebrowania codzienności, na którą niestety teraz mnie nie stać. Malowania całymi nocami, robienia sobie pysznych śniadań i jedzenia ich długi czas, długich spacerów i milczenia, tylko nie takiego jak teraz wymuszonego ( z komputerem nie będę przecież rozmawiać ).
Ten czas jest trudny, bo odpowiedzialność za niego ponoszę tylko ja....
Słuchając tej piosenki, rodzi się we mnie pytanie jakie teraz mam marzenia?
Plany na przyszłość, co sprawia,że wstaję z łóżka i względnie " żyje"? Co jest moim motorem?
Do czego dążę, albo do kogo?
Napieram codziennie to prawda, tylko po co?
...
Tylko, ze ja mam teraz trochę inną perspektywę, może przykrytą moją grzesznością, ale mam świadomość, że ja mogę czegoś nie widzieć, myśleć, że coś jest bezcelowe ale potem okazuje się, że to wszystko miało jakiś cel. Potrzeba czasu i cierpliwości, by żyć a nie tylko egzystować. By kochać a nie tylko udawać, że się kocha.
Wiecie ja mam tendencje do myślenia, że nie potrzebuję ludzi i pewnie w jakimś sensie to prawda, tylko, że są chyba gdzieś ludzi, którzy potrzebują mnie. Tego bym z nimi była, rozmawiała, słuchała.
...
Wiecie po latach w końcu odkrywam a najmocniej odkryłam parę miesięcy temu swoją godność. Najpiękniejszą, której nikt mi nie jest w stanie odebrać. Nikt nie jest mi w stanie odebrać tego, że jestem Jego córką i obym nigdy już o tym nie zapomniała.
Tyle lat błądziłam, bałam się, uciekałam a On doprowadził mnie do kresu. Wtedy tak o tym myślałam i pokazał mi największe dobro we mnie, dobro wypływające z Niego.
Zapragnął mnie wtedy zobaczyć w pełni.
Teraz gdy czasem gubię światło to jestem dla siebie wyrozumiała bardziej, bo wiem Kogo się trzymam.
Nawet jak zasłonię sobie twarz brudnymi sprawkami to On i tak widzi moje oczy pełne nadziei na zmianę, tej nadziei, że będzie lepiej.
...
To już 12 lat
co dzień zasłaniam twarz
nic się nie wydarza
czemu to właśnie dziś
muszę na ziemi żyć
stale się wykrwawiam
napieram
w tłumie się przedzieram
co dzień zaczynam od zera
z lękiem dotknęłam Go
z żalem o całe zło
nie mam żadnych marzeń
wszystko stanęło
i przejął mój cały wstyd
zapragnął mnie zobaczyć
napiera
w tłumie się przedziera
aby zobaczyć mnie teraz magda.lena /lena/
...
Pamiętam smak
tych słów
Pamiętam słodycz
Pamiętam ostrzeżenie
Nikt nie powiedział mi jednak wtedy
że ta operacja na otwartym sercu
będzie tak bolesna
że kawał serca będzie zabliźniany
że wszystko się zmieni
I tylko gdzieś z tyłu słyszę
Ale w Tobie jest ogromne pragnienie miłości
Teraz chcę jednak
bardziej kochać
innych
bo pakiet z największa miłością
dostałam
Choć powątpiewam czasem
Czasem niezdarnie
staram się kochać
Lecz wybaczam sobie
Bo wiem, że mi już jest dawno wybaczone
Tylko co Ci teraz przeszkadza
by przyjść do mnie? 2016

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz