piątek, 2 września 2016

https://www.youtube.com/watch?v=jw8hbnzSQDA
Dosyć mam bezpiecznych ról.
Wracam do tego wpisu co jakiś czas, by się prze analizować
https://zniwowielkie.wordpress.com/2016/01/08/odrzucenie/#respond


A teraz mały test diagnostyczny. Odpowiedz sobie na pytania:

Czy zdarza ci się ubarwiać swoje opowieści, żeby lepiej brzmiały?

Czy zdarzają ci się małe, nic nieznaczące kłamstwa w różnych sytuacjach?

Czy często śmiejesz się z żartów przez kogoś opowiadanych, chociaż tak na prawdę cię nie śmieszą?

Czy czujesz czasem, że nie jesteś sobą, że zachowujesz się sztucznie po to, żeby się komuś przypodobać?

Czy często rezygnujesz z powiedzenia tego, co na prawdę myślisz?

Czy analizujesz i planujesz to, jak się zachowasz wobec konkretnych osób po to, żeby „sobie czegoś nie pomyślały”?

Czy ciągle uderzasz w siebie myśląc, że „tak nie wypada, tak się nie powinno”?

Czy boisz się zaufać drugiemu człowiekowi?

Czy często wydaje ci się, że nie zasługujesz na miłość albo przyjaźń?

Jeśli chociaż raz padła odpowiedź „tak” to znaczy, że też masz awarię pompy. Pragniesz kochać i być kochanym, ale nie umiesz. I bardzo się tego boisz. Najbardziej pewnie boisz się odrzucenia. Dlatego to ubarwianie, kombinowanie, myślenie jak powinno być itd. Bo nie wierzysz, że ktoś może cię przyjąć takiego jaki jesteś.

...
Nie którzy porażeni Miłością od razu przechodzą ten test negatywnie, niektórzy muszą do tego dochodzić latami.
Tutaj rodzi się pytanie czy ja naprawdę w to wierzę, czy Ty w to wierzysz, że Jest ktoś kto Cię kocha bez warunków?
...
Wcale nie jestem silna jestem słaba przyznaję się otwarcie. Przykład, boję się przeprowadzić pewną rozmowę już chyba od pół roku. Nie wiem jak wyduszę to z siebie. Czego się boję? Że kogoś zranię dogłębnie. Chciałabym wierzyć, że to nie jest potrzebne, ale coraz bardziej widzę, że jest. Tylko tu pojawia się pytanie czy ja coś mogę,czy przez tą rozmowę mogę coś zmienić? Czy ja słaba 21 letnia dziewczyna( która wygląda na 17 lat) może coś zrobić?  
Tak mogę. Koniec nie ze mnie siła a widzę jak ta relacja mi się rozlewa przez palce.
...
Nie siła jest też fajna, bo my wcale nie musimy być mocarni. Coraz mocniej przekonuję się o ty, że trzeba umieć pokazać swoją słabość, to co nas boli. Umieć otworzyć się. Akceptować siebie w pełni.
To co uda nam się zmienić jest łaską, trzeba do tego tak podchodzić inaczej człowiek może popaść w pychę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz