Dzisiaj po zjedzeniu po 2 miesiącach batonika czekoladowego (WW, który rzekomo kiedyś bardzo lubiłam, teraz już chyba nie wiem jak to jest lubić czekoladę), że JUŻ MI CZEKOLADA NIE SMAKUJE. Szok i niedowierzanie. Przecież już romans z czekoladą trwał tyle lat i trach- koniec. Już mnie nie będzie kusić, tak jak cukier, którego już nie używam (chyba, że do ciasta).
Jednak potrafię z czegoś zrezygnować(wow dla mnie)
Myślę, że jest nadzieja, że mogę wytrwać np: w postanowieniu, że już więcej nie posłucham czegoś co widocznie tylko mi się wydawało.
Dobrze, że nauczyłam się już niczego nie interpretować w tej kwestii, bo znowu byłoby to samo, choć nie łatwo umkniesz z moich myśli...
...
Dzisiaj post o tym, że incognito mimo, że jestem jeszcze chora wyszłam na chwilkę na balkon i wgapiałam się w niebo i trwałabym tak długo, głaskając mojego L( którego również nielegalnie przemyciłam na balkon, z czego był niezmiernie szczęśliwy, ponieważ bardzo lubi być jak najwyżej)
Post jest również o tym, że kocham bajki i moją wyobraźnię i autostop i nawet Łomżę jak po niej auto-stopuje na Mazury.
Po kolei z racji uziemienia oglądam trochę TV na przemian z próbą ostatecznego zmierzenia się z licencjatem i ostatnio gdy sobie tak leżałam oglądałam Pixi i Dixi ale po dwóch odcinkach mi się znudziło a dzisiaj zbierając mentalne siły słuchałam Muminków i przypomniałam sobie, ze w dzieciństwie to tylko trochę lubiłam Muminki( prym wiódł Tabalugai Gumisie). Jako zasmarkanA pięciolatka biegałam po domu i śpiewałam: Muminki się cieszą, gdy kota powieszą ale cóż się dziwić gdy rapowałam "duży wyraz to jedyne co słyszę, duży wyraz to jedynce co widzę" . Teraz coraz lepiej ze mną bo zakochałam się w Muminkach czytając je w tamtym roku i sobie powzięłam, że wszystkie części kupię, co sukcesywnie będę robić od tego miesiąca.
Muminki są bardzo mądrą bajką, ale dopiero po latach to odkrywam.
...
Autostop kocham to mój można powiedzieć nałóg, ale czuję się usprawiedliwiona, bo wszystko zaczęło się od Pięknych Stóp. A dzisiaj przypomniał mi się mój stop z B i K w tym roku i nocleg na budowie u hipisów. Świetny klimat i super pobudka, bo jak tylko się poruszyłam to pies zaczynał mnie lizać. Było epicko ale o tym kiedyś jeszcze.
Na odległość jest za daleko...
https://www.youtube.com/watch?v=v_D2opoRVuE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz