Zaczynamy sokiem pomarańczowy, tostami i oczekiwaniami( czyli mieszanka wybuchowa). Wstałam rano jak zawsze z bojowym nastawieniem, że wcale nie chcę wstawać, że ta podłoga taka wygodna, ale po chwili zrozumiałam, że jakoś zimno mi się zrobiło i trzeba by wrócić na łóżko, po drodze zahaczając, o łazienkę. Zawsze jak wstaję z łóżka to mam minę nie wyciągajcie mnie stąd ale potem cały dzień się cieszę, że z niego wypełzła i tyle rzeczy mogłam zrobić.
Dzisiaj największym rannym zaskoczeniem był L, który na "pazurach, niepostrzeżenie przyszedł na górę i jak go znam to pewnie chciał się ze mną spotkać, ale wybrał zły moment,bo po pierwsze mój brat wyszedł z pokoju właśnie w tej chwili gdy ten już pewnie myślał, jak to wskoczy na moje łóżko i zacznie mnie dotykać nosem na powitanie( miałyby zdziwko, że śpię na podłodze, pewnie by myślał, że coś się stało, tak jak wczoraj na spacerze, gdy położyłam się na drodze i beztrosko patrzyłam w niebo) a druga sprawa to taka, że mnie już tam nie było, od kilku ładnych chwil podbijałam kuchnię, robiąc sobie super śniadanie. Morał z tego taki, że będzie mi ciężko się z L rozstać, ale będę przyjeżdżać, będę...
W to rozstawanie się z tą rzeczywistością, weszłam wczoraj, gdy miałam świadomość, że już do Kato pojadę najwyżej dwa razy i koniec. Koniec tego dziwnego czasu, choć z niektórymi się nie żegnam bo już wiedzą gdzie mnie trzeba szukać od teraz.
Zaczęłam się powoli pakować, dużo tego wyszło i chyba przez najbliższe tygodnie w nowym miejscu będę na pudełkach i tak chciałam już w domu w nich trzymać ubrania, także wszystko po czasie staję się takie jakbym tego chciała.
...
Nie mogę się już doczekać jak skończę pewien etap i rozpocznę kolejny. Na razie jeszcze biję się z zakończeniem studiów, ale już niedługo ostatni dzwonek i ostateczne starcie.
Nie oczekuję niczego, bo brak oczekiwań rodzi uczucie wolności i tego by przyjąć to co się ma i wyciskać 100% jak napisane jest na soku. Niektóre sytuacje nie są od nas zależne a ja tego właśnie powinnam się nauczyć zależności
i tego by nie sprawdzać czy już, czy jeszcze nie coś we mnie się to dokonało. Niech to płynie niepostrzeżenie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz